Prawomocna przegrana Getin Noble Bank

By | 27 lutego 2019

Wyrokiem z 31 stycznia 2019 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie (I ACa 7/18) podtrzymał wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 4 października 2017 r., w którym Sąd uznał umowę kredytu indeksowanego Getin Noble Banku za nieważną.

Sprawa była nietypowa, gdyż kredyt nie był typowym kredytem na zakup mieszkania. Jak ustalił Sąd Okręgowy: Na początku 2007 r. kredytobiorcy posiadali oszczędności, które chcieli zainwestować. Na stronie internetowej zapoznali się z produktami oferowanymi przez ten bank i następnie spotkali się z doradcą finansowym M. G. w specjalistycznym oddziale banku. Na spotkaniu tym M. G. przedstawił powodom produkty finansowe w postaci umów ubezpieczenia na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym. Następnie kredytobiorcy zdecydowali się zaciągnąć w banku kredyt na nabycie jednostek uczestnictwa w Towarzystwie Funduszy Inwestycyjnych. W czynnościach związanych z zawarciem umowy kredytu uczestniczył ze strony banku M. G., który rekomendował powodom zawarcie umowy o kredyt indeksowany do franka szwajcarskiego (CHF) z uwagi na stabilność waluty oraz mniejsze koszty obsługi takiego kredytu w stosunku do kredytu w złotych polskich (PLN). Kredyt w walucie polskiej był wyżej oprocentowany, a przy jego uruchomieniu bank naliczał prowizję w wysokości 3 %, podczas gdy przy kredycie w CHF prowizja ta wynosiła 0 %. Informacja ta nie była zgodna z prawdą, gdyż koszty kredytu indeksowanego zawartego na okres 3 lat na kwotę 2.100.000 zł były podobne do kosztów kredytu nieindeksowanego do obcej waluty. Przed zawarciem umowy powodom nie przedstawiono oferty kredytu w złotówkach, w tym zwłaszcza oferty kredytu hipotecznego.

Z zawartej pomiędzy stronami umowy wynika również, że rzeczywista roczna stopa oprocentowania (RRSO) wynosi 5,87 %. Powołany w sprawie biegły ustalił natomiast, że faktycznie wartość ta na dzień uruchomienia kredytu wynosiła ponad 9 % i nawet gdyby powodowie mieli oddać na koniec okresu trwania umowy jedynie pożyczony kapitał to RRSO wyniosłaby 6,54 %. Sąd Okręgowy zważył, że pozwana wprawdzie nie była zobligowana obowiązującymi w dacie zawarcia umowy przepisami do wskazywania w umowie stopy RRSO, jednak jeżeli już zdecydowała się na jej zawarcie w umowie, to podana wysokość winna odzwierciedlać faktyczne dane w tym zakresie. Im bowiem wyższa jest kwota RRSO tym wyższe są koszty obsługi kredytu, a co za tym idzie wskazanie zaniżonej wartości RRSO w umowie uniemożliwia rzetelne porównanie oferty kredytu z innymi dostępnymi na rynku. Jeżeli pozwana nie była w stanie podać właściwej kwoty RRSO na datę zawarcia umowy, to winna powstrzymać się od jej umieszczenia w umowie, albo doprecyzować, że stopa ta nie uwzględnia naliczonego spreadu.

Z powyższego wynika, zdaniem Sądu Okręgowego, że zawarta przez powodów umowa była dla nich zdecydowanie niekorzystna. Nakładała bowiem na nich nieograniczone ryzyko walutowe, ale powodowie nie uzyskiwali w zamian korzystniejszych warunków kredytu. W przypadku zawarcia kredytu w walucie polskiej, ale nie indeksowanego do CHF sytuacja strony powodowej nie byłaby zależna od kursu franka szwajcarskiego, a poniesiony koszt obsługi kredytu byłby podobny. Sytuacja finansowa powodów byłaby zatem zdecydowanie lepsza. Niższy koszt obsługi kredytu był niewątpliwie w tym przypadku kwestią kluczową, przesądzającą o wyborze przez powodów właśnie kredytu indeksowanego.
Jedynym celem zawarcia umowy o kredyt indeksowany jaki przyświecał powodom było bowiem obniżenie kosztów obsługi kredytu. Decyzja o zawarciu przedmiotowej umowy wynikała natomiast z nierzetelnych informacji udzielonych przez pozwaną. M. G., który działał w imieniu banku zarekomendował powodom kredyt indeksowany informując, że taki kredyt jest dla powodów korzystniejszy – tańszy. Nadto przedłożył powodom do podpisu oświadczenie, z którego wynikały informacje niezgodne z rzeczywistym przebiegiem negocjacji w zakresie kredytu, a RRSO wskazana w umowie była niższa niż stopa rzeczywista co uniemożliwiło powodom obiektywną ocenę kosztów kredytu.

Sąd Apelacyjny podtrzymał powyższe ustalenia Sądu Okręgowego i podtrzymał ocenę, że umowa ta była nieważna jako sprzeczna z zasadami współżycia społecznego, prawidłowo wykładając i stosując art. 58 § 2 k.c. w okolicznościach tej sprawy wobec uznania, że strona pozwana nie wywiązała się należycie z obowiązku udzielenia powodom rzetelnej informacji w zakresie kosztów kredytu- przedstawienie kredytu indeksowanego jako produktu tańszego niż kredyt złotówkowy (niższe koszty obsługi), podanie nieprawdziwej, tj. zaniżonej rzeczywistej rocznej stopy oprocentowania, nierzetelnie informowanie o ryzyku walutowym przy przedstawieniu symulacji kredytu innego niż proponowany powodom, nie przystającego do potrzeb powodów.

Oceny sprawy nie zmienia podpisanie aneksu, który określał, że kredyt indeksowany staje się walutowym oraz określał saldo zadłużenia w CHF. W ocenie Sądu Apelacyjnego pomimo zmiany kredytu indeksowanego na walutowy (w zasadzie zmiany nazwy kredytu), w istocie nie doszło do zmiany udzielonego powodom kredytu na kredyt walutowy. Określenie salda kredytu w CHF stanowiło aktualną równowartość kwoty, którą powodowie winni oddać pozwanemu, ale odnosiło się do kwoty uprzednio wypłaconej w złotówkach, więc było to określenie zobowiązania zaciągniętego w złotych w walucie obcej. Umowa kredytu zawarta przez powodów byłą umową o kredyt indeksowany, co oznaczało, że kwota kapitału początkowo określona i wypłacona w złotówkach, była w drodze indeksacji przeliczana na walutę obcą w tym przypadku CHF i oprocentowana w sposób właściwy dla tej waluty na potrzeby spłaty zobowiązania. W momencie więc jego spłaty kredyt, który był udzielony w walucie polskiej, ulegał przekształceniu w kredyt walutowy. Zatem już w chwili zawarcia umowy o kredyt indeksowany w miejsce spłaty
kwoty określonej w złotówkach-powstało zobowiązanie do zwrotu równowartości tej kwoty w walucie indeksacji. Jak z tego wynika określenie w aneksie zmiany rodzaju kredytu, w istocie taką zmianą nie było, zatem nie mogło dojść do nowacji zobowiązania poprzez zmianę rodzaju kredytu, gdyż do niej nie doszło, abstrahując od tego, że pozwany jej nie udowodnił. Jednocześnie nie może zejść z pola widzenia, że istotą tego aneksu było włączenie do umowy postanowienia, że do wyliczenia należnej raty wyrażonej w CHF będzie stosowany średni kurs NBP z godziny 12.00 z dnia wymagalności. Chodziło więc o ograniczenie tzw. spreedu, nie zaś umorzenie poprzedniego zobowiązania.

Powyższe rozumowanie Sądu Apelacyjnego w Warszawie, aczkolwiek odnoszące się do specyficznej sytuacji kredytu zaciągniętego na cele inwestycji w produkty finansowe, znajduje pełne zastosowanie w typowym przypadku kredytu hipotecznego na cele mieszkaniowe. Wydaje się nawet, że w takim przypadku jeszcze większe znaczenie mają obowiązki informacyjne banku, skoro przeciętny konsument zaciągający kredyt na zakup mieszkania posiada z reguły mniejszą wiedzę na temat rynku finansowego niż konsument inwestujący w złożone produkty na tym rynku. Dlatego aczkolwiek uzasadnienie wyroku mówi o wyjątkowej sytuacji, w której umowa zostaje uznana za sprzeczną z zasadami współżycia społecznego, to jednak zważywszy na naganną praktykę banków, przypadki te były w latach 2005-2008 nagminne, a nie wyjątkowe.

Wyrok jest prawomocny, ale stronom przysługuje jeszcze skarga kasacyjna do Sądu Najwyższego. Sprawę kredytobiorców prowadził adw. Dariusz Wółkiewicz.

One thought on “Prawomocna przegrana Getin Noble Bank

  1. Jakub Bartosiak

    Gratulacje, świetny wyrok. CKK i RRSO jeśli już były wskazywane, to nagminnie w zaniżonej wysokości.

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *