Prawomocna przegrana mBanku – umowa nieważna

By | 26 października 2019

23 października 2019 r. Sąd Apelacyjny w Warszawie (V ACa 567/18) w składzie SSA R. Obrębski, SSA P. Kurzawa oraz SSO del. K. Parczewska uwzględnił w całości apelację kredytobiorców i uznał, że umowa kredytu waloryzowanego mBanku z 2006 r. jest nieważna.

Sąd zmienił w całości wyrok Sądu Okręgowego w Warszawie z 5 czerwca 2018 r., który oddalił powództwo (II C 899/16, SSO E. Kurkowska) i zasądził na rzecz powodów całą dochodzoną kwotę to jest ok. 130 tys. zł. stanowiącą różnicę pomiędzy kwotą wypłaconego kredytu (340 tys. zł) a kwotą wszystkich spłat kredytobiorców aż do czasu przedterminowej spłaty kredytu w 2009 r. oraz składkę na UNWW (łącznie spłaty wynosiły ok. 470 tys. zł).

Sąd uznał, że nie ma konieczności badania nieuczciwości postanowień umownych, gdyż w pierwszej kolejności należy uznać, że umowa jest nieważna. Umowa jest sprzeczna z prawem, gdyż pozwala bankowi na arbitralne kształtowanie wysokości zobowiązania kredytobiorcy, co narusza istotę zobowiązania.

Sąd jednocześnie zauważył, że kontrola uczciwości umowy doprowadziłaby do tych samych skutków, to jest uznania ją za nieważną.

Wyrok jest prawomocny. Sprawę prowadził adw. Jacek Czabański, adw. Jakub Ryzlak oraz adw. Maciej Zaborowski.

8 thoughts on “Prawomocna przegrana mBanku – umowa nieważna

  1. antylichwiarski kibic

    Ciekawi mnie, co ma do powiedzenia dzisiaj prezes Stypułkowski. Jeszcze nie tak dawno straszył wszystkich klientów, że w przypadku braku terminowej spłaty bank będzie wypowiadał umowy kredytowe stawiając kredyt w stan natychmiastowej wykonalności, wyliczając zobowiązanie klienta oczywiście w oparciu o niedozwoloną klauzulę indeksacyjną. Dzisiaj najwyraźniej nie może wydobyć głosu, czyżby wilgotność powietrza miała aż takie znaczenie?

    Reply
  2. Marek Popowicz

    Można prosić o wyjaśnienie, z jakich konkretnie powodów “Umowa jest sprzeczna z prawem, gdyż pozwala bankowi na arbitralne kształtowanie wysokości zobowiązania kredytobiorcy, co narusza istotę zobowiązania.”

    Skoro to stary portfel, to sąd zatrzymał się już na oprocentowaniu wyznaczanym decyzja zarządu?

    Reply
  3. Waldemar

    Panie Mecenasie,
    gratulację z wygranej, a mam pytanie, w Pana sprawie dochodzona kwota to różnica pomiędzy kwotą wypłaconego kredytu , a kwotą wszystkich spłat kredytobiorców,aż do czasu przedterminowej spłaty kredytu, a o co wnosić ( jaką kwotę wskazać) jeśli te spłaty są na tym etapie mniejsze, niż kwota wypłaconego kredytu przez bank?
    pozdrawiam
    Waldemar

    Reply
    1. Jacek Czabański Post author

      Można wnosić o zwrot tego co się zapłaciło oraz o ustalenie, że umowa jest nieważna.

      Reply
  4. Bogdan

    Panie Mecenasie a mam pytanie odnośnie kredytów denominowanych po styczniu 2009, czy nowelizacja KC art. 358 §2 “Wartość waluty obcej określa się według kursu średniego ogłaszanego przez Narodowy Bank Polski z dnia wymagalności roszczenia, chyba że ustawa, orzeczenie sądowe lub czynność prawna zastrzega inaczej.” może znacząco wpłynąć na orzecznictwo, że umowy są ważne, a jednie klauzule niedozwolone trzeba zastąpić średnim kursem NBP ? Czy przy kredytach denominowanych po styczniu 2009 warto iść do Sądu ? Z góry dziękuje za odpowiedź. Pozdrawiam

    Reply
  5. Marcin

    Gratuluję wygranej! Przymierzam się do procesu i jestem na etapie wyboru pełnomocnika. Jestem w podobnej sytuacji do powoda w opisanej sprawie, tzn. spłata już przekroczyła kwotę kredytu (choć nie było wcześniejszej spłaty). Mam jednak poważne wątpliwości czy sąd uzna moje żądanie uznania umowy za nieważną, czy po prostu ją ’odfrankowi’. Różnica w skutkach ekonomicznych jest dla mnie kolosalna. Wciąż nie rozumiem czy to moje żądanie (po wyroku TSUE) jest decydujące czy nie w takiej sytuacji (kredyt indeksowany).

    Reply
  6. Marta

    Panie Mecenasie,
    czy w Pańskiej praktyce spotkał się Pan z żądaniem stwierdzenia nieważności kredytu (dodajmy, spłaconego w 2018, był to kredyt konsumencki indeksowany do CHF na zakup smochodu) gdzie wps stanowi nie żądanie całości spłaconej kwoty do banku a różnicę pomiędzy sumą wszystkich spłat, a wysokością udzielonego kredytu, czyli nadwyżka ponad wpłaconą przez bank kwotę kredytu ? Chce uniknąć sytuacji, że w przypadku wygranej bank mnie pozwie o zwrot wypłaconej kwoty , bo uczciwie rzecz ujmując, nawet w przypadku przedawnienia roszczeń banku art. 5 k.c. może nie mieć ttutaj zastosowania, a to najuczciwsza i chyba racjonalna forma rozliczenia. Co Pan o tym myśli?

    Reply
    1. Jacek Czabański Post author

      Oczywiście, można tak zrobić. To decyzja kredytobiorcy, w jakiej wysokości zgłasza roszczenie.

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *