Zaniżenie całkowitych kosztów kredytu pozwala na uchylenie się od umowy

By | 12 sierpnia 2015

Sąd w Łodzi stwierdził, że kredytobiorca miał prawo uchylić się od skutków oświadczenia woli zawarcia umowy kredytowej ze względu na wprowadzenie w błąd co do całkowitego kosztu kredytu.

Dotarłem do orzeczenia wydanego 20 kwietnia 2011 przez Sąd Okręgowy w Łodzi o sygn. I C 355/09 (Wyrok z uzasadnieniem  IC_355-09).

W uzasadnieniu wyroku sąd stwierdził, że:

Powództwo o ustalenie nieważności umowy zasługuje na uwzględnienie.

Z uwagi na wysokość kredytu, umowa zawarta przez strony nie podlegała co prawda reżimowi ustawy z dnia 20 lipca 2001 r. o kredycie konsumenckim (Dz.U. Nr. 100, poz. 1081 ze zm.), jednakże – skoro pozwany zdecydował się podać powodom wysokość CKK i RRSO – to jako profesjonalista w branży bankowej, zobowiązany w tych stosunkach do podwyższonej staranności, po myśli art. 355 § 2 k.c., mógł i powinien podać rzeczywiste , a nie zaniżone, bardzo ważne ,,parametry’’ umowy, którą z pozwanym zawarli powodowie (osoby fizyczne), mogący zasadnie spodziewać się precyzyjnych i prawidłowych informacji w tym zakresie.

Twierdzenia pozwanego, że wysokość CKK i RRSO zostały podane jedynie ,,orientacyjnie’’ nie mogą uzasadniać zaniżenia tych wskaźników, inna byłaby sytuacja, gdyby w umowie zastrzeżono wyraźnie, że owe wysokości podaje się np. ,,w przybliżeniu’’, co i tak świadczyłoby o braku profesjonalizmu ze strony takiej instytucji finansowej.

Jest oczywiste, że zarówno koszt kredytu, jak i jego oprocentowanie, to najważniejsze dla klienta banku elementy zawieranej umowy kredytu i to one decydują, czy klient decyduje się zawrzeć umowę na warunkach proponowanych przez bank.

Sąd, ustalając CKK nie wziął pod uwagę kontrowersyjnych różnic kursowych, ale i tak pozwany zaniżył CKK o ok. 8,5 % (podał w umowie 644.402,10 zł, natomiast wynosił on 706.308,44 zł), zaś RRSO zaniżył o ok. 5,26 %.

W tych okolicznościach, uznać należy, że powodowie, zawierając z pozwanym umowę kredytu działali pod wpływem błędu co do treści czynności prawnej, a błąd ten wywołał pozwany (art. 84 § 1 k.c.).

Błąd ten jest błędem istotnym w rozumieniu art. 84 § 2 k.c., bowiem gdyby powodowie znali rzeczywiste wysokości CKK i RRSO, tj. nie działali pod wpływem błędu i oceniali sprawę rozsądnie, nie złożyliby oświadczeń woli o treści znajdującej się w umowie kredytu; świadczy o tym to, że błąd dotyczył najważniejszych dla klientów Banku składników umowy, zaś ich zaniżenie, zwłaszcza CKK, było znaczne.

W tej sytuacji, zgodnie z art. 84 § 1 zdanie 1 k.c. powodowie byli legitymowani do uchylenia się od skutków prawnych swoich oświadczeń woli.

Powodowie podali, że wykryli tenże błąd w grudniu 2008 r., zaś Sąd uznał tę okoliczność za przyznaną w trybie art. 230 k.p.c.

Skoro oświadczenie, o którym mowa w art. 88 § 1 k.c. dotarło do pozwanego w dniu 30 września 2009 r., to powodowie dochowali rocznego terminu przewidzianego w art. 88 § 2 k.c.

W postępowaniu odwoławczym strony zawarły ugodę, której treść jest nieznana, a postępowanie odwoławcze zostało umorzone.

Wyrok Sądu Okręgowego w Łodzi jest bardzo ważnym argumentem dla tych, którzy mają w umowie kredytowej podany całkowity koszt kredytu (np. umowy Getin Bank czy GE Money Bank). Jest niemal pewne, że całkowity koszt kredytu został w tych umowach przez bank zaniżony. Po sprawdzeniu tego, kredytobiorca może – w terminie jednego roku – uchylić się od skutków oświadczenia woli zawarcia umowy kredytowej, a w efekcie umowa będzie uważana za nigdy nie zawartą.

Ta droga prawna jest całkowicie niezależna od kwestionowania klauzul indeksacyjnych i prowadzi do nieważności umowy kredytowej. Powoduje to oczywiście, że należy zwrócić cały kredyt w wysokości nominalnej, jednak bank obowiązany jest zwrócić – również w wysokości nominalnej – wszystkie dotychczasowe spłaty rat kapitałowo-odsetkowych. Innymi słowy, kredytobiorca przez lata korzystał z kapitału banku bez wynagrodzenia. Oczywiście, oznacza to również, że kredytobiorca musi być obecnie w stanie szybko spłacić różnicę, której wysokość może być dość znaczna.

24 thoughts on “Zaniżenie całkowitych kosztów kredytu pozwala na uchylenie się od umowy

  1. Tomasz

    Na jakiej podstawie prawnej opiera Pan twierdzenie, że będzie trzeba zwrócić bankowi różnicę świadczeń ? W moim przekonaniu w przypadku stwierdzenia nieważności względnej lub bezwzględnej umowy kredytu świadczenie banku w związku z proawdzoną przez niego działalnością gospodarczą jest przedawnione (art. 118 kc w zw. z art. 120 kc). Pozostaje jeszcze zabezpieczenie rzeczowe czyli hipoteka ale ponieważ jest ona akcesoryjna (powiązana) do umowy kredytu to upada wraz ze stwierdzeniem nieważności (może być konieczne powództwo o ustalenie treści ksiegi wieczystej).

    Dodam, że umowy kredytu indeksowanego do CHF w Banku Millennium zawierają także nieprawdziwe informacje co do CKK i RRSP w §12 umowy, a zatem w pełni zasługują na unieważnienie zgodnie z przytoczonym wyrokiem I C 355/09.

    Reply
    1. Jacek Czabański Post author

      Jeżeli świadczenie było nienależne, a więc bez podstawy prawnej, to tym bardziej nie było związane z działalnością gospodarczą, bo wówczas musiałoby być świadczeniem opartym na jakiejś podstawie prawnej związanej z taką działalnością. Dlatego wchodzi w grę co najwyżej ogólny termin przedawnienia.

      Pytanie od kiedy liczyć początek biegu terminu, skoro zobowiązanie do zwrotu świadczenia nienależnego jest zobowiązaniem bezterminowym. Należy więc liczyć termin od pierwszego momentu, kiedy wierzyciel mógł wezwać do zwrotu, a więc od dnia następnego po złożeniu oświadczenia o uchyleniu się od skutków prawnych. Wcześniejsze żądanie byłoby pozbawione podstawy prawnej, skoro umowa była ważna.

      Jak wskazał SN w wyroku z dnia 29 kwietnia 2009 r.: „Przy ocenie przedawnienia roszczeń z tytułu zwrotu świadczenia wzajemnego wynikającego z umowy uznanej za nieważną należy uwzględnić zachowanie stron zmierzające do wykonania zobowiązań wzajemnych i dopóki ten stan respektują, trudno mówić o wymagalności roszczeń” (II CSK 625/08, LEX nr 520070).

      Co do hipoteki zgoda: podlega wykreśleniu, gdyż zabezpiecza roszczenie nieistniejące.

      Reply
      1. Tomasz

        Ja swoje twierdzenia opieram na wyroku Sądu Najwyższego z dnia 29 kwietnia 2009 r. II CSK 625/08, gdyż mój pozew dotyczy głównie nieważności bezwzględnej:

        „Bezpodstawne wzbogacenie w postaci nienależnego świadczenia występuje od samego początku bezwzględnie nieważnej czynności prawnej, czyli działania bez podstawy prawnej (condictio sine causa), przewidzianego również w art. 410 § 2 KC. Zatem żądanie zwrotu przysporzenia wynika z nieważnej bezwzględnie czynności prawnej. Skoro zaś tak, to roszczenie z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia (nienależnego świadczenia sine causa) stało się wymagalne od chwili spełnienia świadczenia (wyrok SN z dnia 22.HI.2001 r., V CKN 769/00, OSNC 2001, nr 11, poz. 166).”

        Zgodzę się, że przy nieważności względnej może to być inaczej traktowane.

        Reply
        1. Tomasz

          Szczególnie wyrok tam wymieniony:

          „Roszczenie z tytułu nienależnego świadczenia, mającego taki charakter już w chwili spełnienia, staje się wymagalne od tej chwili” (Wyrok SN z dnia 22 marca 2001 r., V CKN 769/00).

          Reply
  2. iwona

    W jaki sposób mogę wyliczyć CKK i RRSO na dzień zawarcia umowy ?, aby sprawdzić czy podany przez Bank w umowie kredytowej jest prawidłowo obliczony ?.

    Reply
  3. klient_pewnego_banku

    Niestety obawiam się, że niektóre sądy powszechne zaczynają dokonywać interpretacji klauzul abuzywnych w sposób sprzeczny z postanowieniami KC (art. 385 (1) Kodeksu Cywilnego) oraz przepisów dyrektywy 93/13/EWG.

    Kwiatek z takiego orzeczenia: „Istotność tych zagadnień, przy społecznej doniosłości istotności kwestii wyważenia wzajemnych interesów konsumentów, którzy zaciągnęli zobowiązania pieniężne o wartości określanej do wartości waluty obcej oraz banków udzielających środków pieniężnych na takich warunkach (…)”

    Jakiego wyważenia? Przepisy są jasne….

    Nie jestem zwolennikiem teorii spiskowych, ale nie mogę nad powyższym przejść do porządku…

    Reply
  4. Tomasz

    Mam wrażenie, że szukamy bardzo skomplikowanych rozwiązań problemu kedytów wyrażonych w CHF a przecież takowe nie były dozwolone prawem w latach 2002-2008 dla konsumentów-rezydentów, którzy nie posiadali zezwolenia dewizowego więc są nieważne.

    Generalna zasada walutowości obowiązująca w tamtym czasie (uchylona w 2009 roku):
    Art. 358 kc § 1. Z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, zobowiązania pieniężne na obszarze Rzeczypospolitej Polskiej mogą być wyrażone tylko w pieniądzu polskim.

    Sprawdzamy wyjątek czyli ustawa prawo dewizowe:

    Art. 9 Ograniczeniom podlega:
    15) zawieranie umów oraz dokonywanie innych czynności prawnych, powodujących lub mogących powodować dokonywanie w kraju rozliczeń w walutach obcych, a także dokonywanie w kraju takich rozliczeń, z wyjątkiem przypadków, w których czynności te są dokonywane w dozwolonym, na podstawie ustawy lub zezwolenia dewizowego, obrocie dewizowym:

    a) z zagranicą, o którym mowa w art. 2 ust. 1 pkt 17 lit. a,
    b) między nierezydentami,
    c) między rezydentami będącymi osobami fizycznymi, w zakresie niezwiązanym z działalnością gospodarczą.

    Banki są wyłączone z tej ustawy ale pod warunkiem działania na swoje własne konto, a nie na konto kredytobiorcy:

    Art. 3 [Ograniczenia w obrocie] pkt 3 Ograniczeń określonych w art. 9 nie stosuje się do obrotu dewizowego dokonywanego z udziałem banków lub innych podmiotów mających siedzibę w kraju, w zakresie działalności podlegającej nadzorom: bankowemu, ubezpieczeniowemu, emerytalnemu lub nad rynkiem kapitałowym, sprawowanym na podstawie odrębnych przepisów, prowadzonej przez te podmioty na rachunek własny lub rachunek osób trzecich uprawnionych na podstawie ustawy lub zezwolenia dewizowego do dokonania obrotu dewizowego podlegającego tym ograniczeniom.

    W identycznej sprawie nie znalazłem wyroku ale Sąd Apelacyjny w Krakowie 26 listopada 2012 r. wypowiedział się o nieważności umowy poręczenia z 2007 r. wyrażonego w walucie obcej (sygn. akt I ACa 982/12)
    http://www.lexlege.pl/orzeczenie/245823/i-aca-982-12-wyrok-sadu-apelacyjnego-w-krakowie-i-wydzial-cywilny/

    Stosownie do zapisu art. 9 pkt 15 ustawy z dnia 15 lutego 1989 roku Prawo dewizowe obowiązującego w czasie zawarcia umowy poręczenia z dnia 9 stycznia 2007 roku ograniczeniom podlega dokonywanie w kraju, między rezydentami, rozliczeń w walutach obcych, z wyjątkiem rozliczeń między osobami fizycznymi, o ile nie mają one związku z prowadzeniem działalności gospodarczej. Należy podkreślić, iż strony umowy poręczenia były rezydentami, na co wskazuje miedzy innymi art. 2 ust. pkt 1 ustawy Prawo dewizowe wskazujący, że rezydentami są również znajdujące się w kraju oddziały, przedstawicielstwa i przedsiębiorstwa utworzone przez nierezydentów. W niniejszej sprawie zatem osoby prawne biorące udział w czynności zawarcia umowy poręczenia na terenie Polski zawarły zapis dotyczący maksymalnej kwoty odpowiedzialności poręczyciela określając ją w walucie obcej, co jest sprzeczne z przywołanym przepisem ustawy prawo dewizowe.

    W świetle powyższego należy wyprowadzić wniosek, iż w stosunku do stron umowy poręczenia z dnia 9 stycznia 2007 roku miało zastosowanie ograniczenie wyartykułowane w przywołanej regulacji ustawy Prawo dewizowe. Należy zwrócić uwagę, że eksponowanie nieważności umowy obligacyjnej naruszającej zasadę walutowości wymaga wskazania odpowiedniego przepisu prawa dewizowego, ponieważ w art. 358 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego dopuszczono szeroki zasięg wyjątków od sformułowanej w nim reguły (por. wyrok SN z dn. 25 marca 2010 r., sygn. akt I CSK 427/09). Konsekwencją w związku z tym naruszenia art. 9 pkt 15 ustawy Prawo dewizowe, poprzez zawarcie w umowie poręczenia zapisu określającego maksymalną kwotę odpowiedzialności poręczyciela w walucie obcej, jest naruszenie zasady walutowości określonej w art. 358 § 1 Kodeksu cywilnego, w wersji obowiązującej w czasie zawarcia umowy poręczenia.

    Powyższe rozważania prowadza do wniosku, iż umowa poręczenia z dnia 9 stycznia 2007 rokujako sprzeczna art. 9 pkt 15 ustawy Prawo dewizowe obowiązującego w czasie zawarcia umowy poręczenia w zw. zart. 358 § 1 Kodeksu cywilnego, także w wersji wtedy obowiązującej, oraz z zapisem art. 878 § 1 Kodeksu cywilnego, zgodnie z art. 58 § 1 Kodeksu cywilnego jest nieważna i jako taka nie może stanowić skutecznej podstawy do dochodzenia przez stronę powodową w niniejszej sprawie zaspokojenia swoich roszczeń od strony pozwanej.

    Reply
    1. Tomasz

      Poprawka. Korzystne przepisy prawa dewizowego obowiązywały tylko w okresie od 21 kwientia 2007 r. do stycznia 2009 r. i były spowodowane ​ustawą z dnia 26 stycznia 2007 r. (Dz.U. Nr 61, poz. 410). Banki albo nie zauwazyły zmiany prawa bo były zaślepione sukcesem kredytów z lat 2005-2006 albo umyślnie postanowiły nic nie zmieniać w pomyślnej dla nich strategii.

      Reply
  5. Jerzy

    Witam,

    Czy ktokolwiek mógłby mi wyjaśnić jak powieniem obliczyć czy jest nadpłata, prze pierwsze 3 lata placiłem w złotych ale później już we frankach, jak to zbadać?od czego zacząć pozdrawiam

    Reply
    1. Jacek Czabański Post author

      Proszę skorzystać z Kalkulatora na stronie. Można tam wprowadzić datę, od kiedy spłacało się kredyt bezpośrednio w CHF.

      Reply
  6. Bernard Bartkowiak

    Z tego co wiem to od jakiegos czasu banki mają obowiązek podawania w um. kredytowych CKK i RRSO . Tylko od kiedy? Ja w w umowie z KB z 2006r tych parametrów nie mam podanych . A moze powinienem je mieć już wtedy.

    Reply
    1. Jacek Czabański Post author

      Już rekomendacja S Komisji Nadzoru Finansowego z 2006 r. nakazywała bankom podawanie tych wartości. Ale faktem jest, że wiele tego nie robiło, nawet i w 2008 r. jak na przykład mBank.

      Reply
  7. iza

    Witam
    ja mam umowę z 2007 i nie mam podanych ani CKK ani RSSO – co robić aby je uzyskać od banku? Bardzo proszę o radę

    Reply
    1. Jacek Czabański Post author

      Skoro wartości te nie zostały podane, to nie mógł Pan zostać wprowadzony w błąd w ten sposób. A więc w Pana przypadku argument ten nie znajdzie zastosowania.

      Reply
  8. damianNartowski

    Przy wykorzystywaniu tego orzeczenia – uwag na roczny termin z art. 88.1. k.c.

    Reply
  9. Alina

    Czy brak informacji o CKK i RRSO w umowie o kredyt denominowany do CHF, stanowiący o niedoinformowaniu kredytobiorcy o faktycznym ryzyku to nie jest wprowadzenie w błąd ?
    Czy nie jest to podstępem? Czy jest na to jakiś przepis prawny, który można zastosować w tym przypadku?

    Reply
    1. Jacek Czabański Post author

      Niestety, raczej nie widzę tutaj szans na sukces. Oczywiście, nie podanie informacji do podania, których bank był zobowiązany Rekomendacją S od 1 lipca 2006 r. stanowi złamanie zasad współżycia społecznego, ale czy nastąpiło przez to wprowadzenie w błąd? Raczej nie.

      Reply
    1. Jacek Czabański Post author

      Bank zawarł ugodę przed wydaniem wyroku w II instancji i postępowanie sądowe zostało umorzone. Treści ugody nie znamy, ale musiała być ona korzystna dla kredytobiorcy, skoro się na nią zdecydował.

      Reply
  10. Ryszard Styczyński

    W sprawie błędu oświadczenia woli.

    Art. 86. § 1. Jeżeli błąd wywołała druga strona podstępnie, uchylenie się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu może nastąpić także wtedy, gdy błąd nie był istotny, jak również wtedy, gdy nie dotyczył treści czynności prawnej.

    W umowach oferowano nam podstępnie „ubezpieczenie” NWW, które nie było ubezpieczeniem z naszego punktu widzenia i groziło regresem od strony zakładu ubezpieczeń.

    Czy to można traktować jako błąd oświadczenia woli? I czy może to być podstawa do uchylenia się od skutków prawnych, prowadzącego do unieważnienia umowy?

    Reply
  11. Grzegorz

    Witam,

    W odpowiedzi na reklamację błędnego wyliczenia CKK bank (BZWBK) przyznał nam rację, że owszem CKK wyliczony został błędnie, jednakże nie wynikało to ze świadomej polityki banku a jedynie z błędu ludzkiego.
    Czy w takiej sytuacji można złożyć skuteczne oświadcznie o uchyleniu się od skutków prawnych oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu?

    Reply
    1. Jacek Czabański Post author

      Tak, wprowadzenie w błąd nie musi być celowe -gdyby zaś było celowe, to moglibyśmy mówić o przestępstwie oszustwa.

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *