Czy banki masowo wprowadzały w błąd kredytobiorców?

By | 23 października 2015

W czwartek, 22 października, wspólnie z mec. Maciejem Zaborowskim złożyłem zawiadomienie do Prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów w sprawie podejrzenia stosowanie praktyk naruszających zbiorowe interesy konsumentów poprzez podawanie im nieprawdziwych i wprowadzających w błąd informacji przez:

  • Bank Millennium
  • Getin Bank (obecnie Getin Noble Bank)
  • GE Money Bank (obecnie Bank BPH)
  • Kredyt Bank (obecnie Bank Zachodni WBK).

Chodzi o to, że wskazane banki zaniżały deklarowany w umowach kredytowych całkowity koszt kredytu.

W zawiadomieniu podaliśmy przykłady z kilku umów kredytowych (oczywiście za zgodą kredytobiorców):

Bank Kwota kredytu Deklarowany przez bank całkowity koszt kredytu Rzeczywisty całkowity koszt kredytu Wielkość zaniżenia kosztów kredytu
Bank Millennium S.A. 240.784,00 zł 224.644,01 zł 239.949,91 zł 15.305,90 zł
Getin Bank S.A. (obecnie Getin Noble Bank S.A.) 628.421,17 zł 678.808,40 zł 790.754.64 zł 111.937,24 zł
GE Money Bank (obecnie Bank BPH S.A.) 313.922,40 zł 163.141,65 zł 202.833,91 zł 39.692,26 zł
Kredyt Bank (obecnie Bank Zachodni WBK S.A.) 680.000,00 zł 587.421,84 zł 627.836,64 zł 40.414,80 zł

Zgodnie z wydaną w 2006 r. przez Komisję Nadzoru Bankowego Rekomendacją S:

Bank powinien przedstawiać kredytobiorcom informacje o całkowitym koszcie kredytu oraz rzeczywistej rocznej stopie procentowej uwzględniające koszty znane w momencie zawarcia umowy. Służyć temu powinno również zamieszczanie w ogłoszeniach i reklamach dotyczących kredytu, zawierających warunki udzielania kredytu rzeczywistej rocznej stopy procentowej, wyliczonej od całkowitego kosztu kredytu.

Obowiązek ten później został podtrzymany w kolejnych wersjach Rekomendacji S, wydawanych przez Komisję Nadzoru Finansowego.

Definicja kosztów kredytu zawarta jest z kolei w ustawie o kredycie konsumenckim (t.j. Dz. U. z 2014 r. poz. 1497 ze zm.). Zgodnie z nią „całkowity koszt kredytu oznacza wszystkie koszty wraz z odsetkami i innymi opłatami i prowizjami, które konsument jest zobowiązany zapłacić za kredyt”. I choć kredyty hipoteczne nie podlegają uregulowaniom tej ustawy, to jednak nie oznacza to, że banki mogły podawać nieprawdziwe informacje, zwłaszcza że wysokość kosztu kredytu była bardzo istotną informacją dla konsumenta zaciągającego kredyt hipoteczny. Taka informacja bowiem pokazuje kredytobiorcy, czy stać go na kredyt, jak również czy oferta danego banku jest lepsza czy gorsza od oferty innego banku.

Tymczasem, jak się okazało, we wszystkich kilkudziesięciu przeanalizowanych umowach kredytowych wskazanych banków, deklarowany całkowity koszt kredytu był znacząco zaniżony. W żadnym przypadku deklarowany całkowity koszt kredytu nie odpowiadał prawdziwej wartości.

Różnice w wyliczeniach biorą się stąd, że banki obliczając całkowity koszty kredytu  nie wliczały do niego uwagę różnicy wynikającej z zastosowania przez nie dwóch kursów walut – innego przy obliczaniu zobowiązań banku (wypłata kredytu) oraz konsumenta (spłata raty). Ten drugi był oczywiście wyższy. A to powoduje, że kredytobiorca musi spłacić znacząco wyższą sumę niż pożyczył, co stanowi oczywiście dodatkowy koszt kredytu.

Ponieważ wskazane banki udzieliły kilkadziesiąt tysięcy kredytów indeksowanych do CHF każdy, problem występuje na masową skalę.

Wprowadzanie w błąd klientów może mieć dotkliwe skutki dla banków. Z jednej strony, Prezes UOKiK, jeżeli stwierdzi naruszenie zbiorowych interesów konsumentów może nałożyć na banki karę w wysokości do 10% rocznych przychodów.

Z drugiej strony, kredytobiorcy, którzy zostali wprowadzeni w błąd, mogą uchylić się od skutków zawarcia umowy. W rezultacie, umowa kredytu byłaby uznana za nigdy nie zawartą, a strony byłyby zobowiązane do zwrotu tego co wzajemnie otrzymały. Innymi słowy, bank ma prawo wyłącznie do zwrotu kredytu, ale już nie odsetek, no i oczywiście w związku z brakiem umowy, upada hipoteka oraz nie ma żadnej indeksacji do CHF.

Tutaj znajduje się treść zawiadomienia.

23 thoughts on “Czy banki masowo wprowadzały w błąd kredytobiorców?

    1. Jacek Czabański Post author

      To jest dobre pytanie, na które jak na razie nikt nie zna odpowiedzi. Jeżeli świadczenie było nienależne (bo umowa nie była skuteczna), to można przyjąć dwa rozwiązania.

      Albo roszczenie klienta przedawnia się po 10 latach od daty spłaty każdej z raty osobno, a roszczenie banku po 3 latach od wypłaty kredytu;
      Albo roszczenia przedawniają się w powyższych terminach, ale od dnia odbioru oświadczenia kredytobiorcy o uchyleniu się przez bank.

      Skłaniam się do tej drugiej tezy. Pierwsza oznaczałaby, że roszczenia banków są już przedawnione, pomimo tego, że żadna ze stron w tamtym czasie nie kwestionowała umowy.

      Reply
  1. deqster

    a czy badali Panowie także inne umowy np. dawnego polbanku? jeżeli tak to jak w przypadku tych umów sprawa wyglada?

    Reply
    1. Jacek Czabański Post author

      Polbank w ogóle nie podawał całkowitych kosztów umowy, podobnie jak mBank.

      Reply
    1. Jacek Czabański Post author

      Deutsche Bank udzielał kredytów denominowanych i całkowite koszty kredytu podawał w CHF, bez zafałszowania.

      Reply
      1. małgosia

        Panie Doktorze

        W lipcu 2007 roku wzięłam w Deutsche Banku kredyt denominowany 105.680 CHF tj. 243.963 zł ( kurs 2,30zł za 1 CHF),oprocentowanie 3,86 % zmienne w stosunku rocznym, marża banku w oprocentowaniu kredytu 1,15%, jednorazowa prowizja od udzielenie kredytu 1,1% ,minimum 300 zł.
        W mojej umowie zapisano:
        „Koszty kredytu-zgodnie z ustaleniami dokonanymi w niniejszej umowie ,obowiązującymi na dzień jej zawarcia:
        Rzeczywista roczna stopa oprocentowania wynosi 4,15%. Całkowity koszt kredytu przy określonym w pkt 4 Tabeli oprocentowania (3,86 % zmienne w stosunku rocznym, marża banku w oprocentowaniu kredytu 1,15%) spłatach w terminach określonych w Umowie Kredytu i kursie wymiany 1 CHF=2,3015 złotych wynosi w dacie zawarcia umowy 81.698,60 złotych, w tym odsetki 79.023,15 złotych,prowizja 2.675,45 złotych.
        Koszty ustanowienia zabezpieczeń ,o których mowa w pkt 9 i 10 Tabeli (hipoteka kaucyjna do kwoty 158.520 CHF,hipoteka łączna umowna na nieruchomościach ,cesja praw z polisy ubepieczeniowej od ognia i innych zdarzeń, pełnomocnictwo do rachunku osobistego,pełnomocnictwo do rachunku firmowego) oraz pozostałe koszty wynoszą 825 złotych.Koszt ubepieczenia Nieruchomości Kredytowanej jest uzależniony od zakresu ubepieczenia i oferty cenowej towarzystw ubezpieczeniowych i wynosi ok.0,15% wartości tej nieruchomości za każdy rok trwania ochrony ubezpieczeniowej.Łączna kwota wszystkich kosztów związanych z udzieleniem Kredytu wynosi 82.523,60 zł.)
        I PYTANIE czy wg Pana Bank prawidłowo wyliczył całkowity koszt kredytu skoro w mojej umowie jest on podany w polskich złotych ,a nie jak twierdzi Pan powyżej ,że Deutsche Bank podawał całkowity koszty kredytu w CHF?
        Jeszcze raz podkreślam ,że mam kredyt denominowany i kwota kredytu podana jest w CHF. Dalej następują zapisy -wypłata kredytu w złotych -bank zastosuje kurs kupna CHF z tabeli Banku,,prowizja przeliczona ,też wg tego kursu, spłata kredytu wg kursu sprzedaży wg tabeli Banku.
        Pozdrawiam serdecznie
        Małgorzata Moszczyńska

        Reply
        1. Jacek Czabański Post author

          Szanowna Pani,

          w umowie Deutsche Banku jest też podany sposób spłaty kredytu. Jeżeli umowa zawiera zapis, że spłat dokonuje się po kursie sprzedaży CHF, a tylko za zgodą banku można spłacać kredyt w CHF (a taki zapis już spotkałem), to należy sprawdzić czy po przeliczeniu rat kredytu wg kursu sprzedaży kwota całkowitych kosztów kredytu się zgadza. Można w tym celu wykorzystać Kalkulator znajdujący się na tej stronie.

          Reply
          1. małgosia

            Panie Doktorze,moje pytanie brzmiało czy Deutsche Bank prawidłowo wyliczył całkowity koszt kredytu zgodnie z zapisami w mojej umowie skoro powyżej Pan odpowiedział,iż „Deutsche Bank udzielał kredytów denominowanych i całkowite koszty kredytu podawał w CHF, bez zafałszowania”
            Skoro wykonaliście Panowie tyle pracy analizując umowy Banków ,o których mowa w zawiadomieniu do Prezesa UOKiK to może warto byłoby sprawdzić takie umowy jak moja i rozszerzyć zawiadomienie do UOKiK o Deutsche Bank?
            PS .Niestety wstyd ,ale nie potrafię posługiwać się exelem(kalkulatorem).
            Pozdrawiam
            Małgorzata Moszczyńska

          2. Anna_D

            Witam serdecznie,
            chciałabym zapytać, czy sprawa kredytu udzielonego w Deutsche Banku, o której pisała małgosia jakoś się ruszyła? Ja mam dokładnie takie same zapisy i również brałam kredyt w 2007r. Czy kredytobiorcy tego banku mają prawo do jakichkolwiek roszczeń związanych z udzielonym kredytem? Chciałabym tu również poprosić o rozszerzenie tej kwestii biorąc pod uwagę ostatni wyrok S.O. odnośnie kredytów denominowanych: https://pomocfrankowiczom.pl/?p=805

            Proszę o ustosunkowanie się do tego wyroku. Pozdrawiam

  2. Rumcajs

    Szkoda że nie ma na tapecie PKO BP. Z drugiej strony na ich rabunkowe praktyki znajdzie się pewnie inny sposób. W hipotekę wpisali CHF, spłacać mogę i w CHF i wg ich kursu, CCK nie podawali więc tu nie można tego ugryźć.
    Tylko jaki to będzie sposób na PKO i kiedy wypłynie?
    Mam dwukrotnie większą kwotę do zwrotu pomimo spłacania od 7 lat…

    Reply
  3. wruum59

    w grupie FB wwalutowani.pl znalazłem taki wpis
    Tomasz Głąb
    merytorycznie brzmi dobrze, tyle że jest tu problem z przedawnieniem- art. 93 i art. 105 ustawy o ochronie konkurencji i konsumentów

    czy faktycznie UOKIK może odpisać – nie zajmiemy się, bo patrz wyżej

    Reply
  4. Madlena

    UOKiK nie może wszcząć postępowania, jeżeli od zaprzestania stosowania praktyki naruszającej zbiorowe interesy konsumentów minął rok. Praktyki – czyli błędnego wyliczania całkowitego kosztu kredytu, gdzie rok jest liczony od końca roku w którym nastąpiło zaniechanie. I nie wynika to z chęci bądź niechęci, tylko z przepisów ustawy.
    Niestety mam podejrzenie, że błędne ‚całkowite koszty’ z przykładu powyżej dotyczą umów kredytowych z okresu najpewniej 2006-2009. Potem coraz mniej banków udzielało kredytów indeksowanych, denominowanych a w 2014 roku było ich jak na lekarstwo i raczej na pewno były one udzielane tylko tym, którzy osiągali dochody w walucie kredytu. Dlatego jestem raczej pewna, że banki nie wyliczają już błędnie całkowitych kosztów kredytu indeksowanego, denominowanego w CHF bo już takich praktycznie nie udzielają (niektóre w ogóle się wycofały z takiej oferty). Na taką procedurę administracyjną załapią się te, które udzielały takich kredytów w 2014 roku i dalej błędnie liczyły.
    Ale ciekawym też jest jak na takie wyliczenia, które dotyczyły jeszcze tych banków, które udzielały kredytów indeks / denom. wpłynęła nowelizacja pr. bankowego w 2011 roku, która umożliwiła spłatę w walucie. W tej sytuacji banki chyba nawet nie musiały uwzględniać w całkowitym koszcie kredytu kosztów całego spreadu, bo nie musiał on wystąpić – jeżeli klient na spłatę kredytu dostarczał środki w walucie. To też zmniejsza te różnice pomiędzy błędnymi a właściwymi wyliczeniami, bo zostaje tylko część spreadu (bankowy kurs kupna versus śr. NBP)
    Poza samą informacją o tym że były banki, które błędnie naliczały całkowite koszty kredytu oraz że może to stanowić podstawę do podważenia umowy, bo był już taki przypadek, nie widzę większych skutków tego zawiadomienia. Szkoda, bo ustawa o UOKiK nawet po nowelizacji będzie miała krótki okres ‚przedawnienia’, jak dobrze pamiętam 3 lata. To też zbyt krótki czas żeby wyciągnąć konsekwencje za te wszystkie nadużycia, których dopuszczały się banki w okresie 2004-2009.

    Reply
    1. Jacek Czabański Post author

      To kiedy banki zaprzestały takiej praktyki powinien ustalić UOKiK. Być może się okaże, że UOKiK sprawą się nie może zająć, co tylko dowodzi błędnego ujęcia tej sprawy w ustawie, bo nie pozwala na ukaranie praktyki naruszającej interesy konsumentów, jeżeli sprawa dotyczy praktyk sprzed ponad roku od zaniechania ich.

      Ale i tak klienci pozostają z możliwością uchylenia się od skutków umowy, co oznacza uwolnienie się od kredytu denominowanego/indeksowanego do CHF. A taki skutek dla klientów jest dla nich najlepszym możliwym rozwiązaniem.

      Reply
  5. Madlena

    Tak, zgadzam się z tym, że jest to ogromna wada tej ustawy. To niestety najprawdopodobniej usankcjonowało te błędy, które zdominowały umowy indeks/denom z boomu, czyli właśnie wspomnianego okresu 2004-2009. Chodzi o sankcje UOKiKu i ew. kary finansowe dla banków, tak żeby oszczędzić klientom procesów sądowych, bądź je ułatwić. Bo może gdyby UOKiK karał solidnie, a może do 10% rocznego przychodu, to wtedy banki miałyby w poszanowaniu swoich klientów nie tylko depozytowych:).
    Co do unieważnienia umowy, to dla tych, którzy nie będą mogli na dzisiejszych warunkach zrefinansować kredytu, bo dotychczasowe spłaty rat kapitałowych nie pokryją całego kapitału, a nie pokryją jeżeli mówimy np o kredytach w racie równej z 2006 roku i później (bez nadpłat), nie będzie unieważnienie rozwiązaniem. Najprawdopodobniej. Mam na myśli tezy o przedawnieniu roszczeń z pierwszych wpisów. Jeżeli roszczenie o zwrot kredytu od kredytobiorcy ma się przedawnić po 3 latach od złożenia oświadczenia woli, to znaczy że po unieważnieniu przez sąd umowy klient będzie musiał oddać bankowi różnicę, pomiędzy tym co pożyczył a tym co dotychczas spłacił (w uproszczeniu, bo te rozliczenia są zapewne trochę bardziej skomplikowane).
    Istotnym jest też co może przerwać bieg przedawnienia i co może być zainicjowane przez bank.
    Zatem jeżeli klient nie da rady zrefinansować kredytu, to unieważnienie jest dla niego prawdopodobnie gorszym rozwiązaniem niż np wyeliminowanie klauzul indeksacyjnych i pozbycie się frankowej nadwyżki w kapitale kredytu.
    Osobiście chętnie bym poznała Pana zdanie – obszerniejsze na temat wspomnianego przedawnienia. Może to temat na kolejny wpis.

    Reply
  6. Krzysztof

    Panie Mecenasie, jakie skutki prawne może wywołać brak kosztów kredytu – tak jak w przypadku umów mBanku ? Czy taki przyapdek też należy osobno zgłosić do UOKiKu ?

    Reply
    1. Jacek Czabański Post author

      Moim zdaniem brak wypełniania rekomendacji KNF powinien najbardziej zainteresować samą Komisję Nadzoru Finansowego. Tam bym to zgłaszał. Skutków prawnych dla indywidualnego kredytobiorcy jednak nie widzę.

      Reply
  7. wruum59

    uzupełnie pytanie Madleny,

    czy zabezpieczeniem pozwu o unieważnienie umowy mogłoby być „wyczyszczenie” BIK. Można by wtedy spokojnie szukać banku do refinansowanie umowy. Oczywiście zdolność kredytowa musiałaby być, ale zawsze można byłoby poszukać ewentualnie dodatkowych kredytobiorców w rodzinie.

    Oczywiście nasz przegrany pozew – BIK odtwarzany.

    Reply
    1. Jacek Czabański Post author

      Jeżeli sąd stwierdzi, że umowa kredytowa nigdy nie została skutecznie zawarta (kredytobiorca skutecznie uchylił się od skutków oświadczenia woli), to:
      – hipoteka podlega wykreśleniu, bo zabezpiecza roszczenia z nieistniejącej umowy;
      – informacje z BIK nt tego kredytu powinny zostać wykreślone;
      – bank ma roszczenie o zwrot kredytu (pomniejszonego o dotychczas dokonane wpłaty).

      W rezultacie, to bank musi wytoczyć powództwo o zwrot kredytu. Wówczas można
      – podnieść zarzut przedawnienia (moim zdaniem nie zostanie uznany);
      – zażądać rozłożenia na raty;

      Ponadto, w międzyczasie można wystąpić do innych banków o sfinansowanie kredytu (hipoteka jest już czysta), ew. sprzedać nieruchomość, ew. uzyskać finansowanie prywatne w rodzinie.

      Reply
  8. Marek G

    Zgłosiłem następujący pomysł na stronie STOP BANKOWEMU BEZPRAWIU, ale pozwólcie Państwa, że go i tutaj powtórzę.
    następujące pomysły (w dużym skrócie) :
    – wpłacamy grzecznie w terminie płatności ratę we franku, ale nie jako przelew , lecz do depozytu sądowego , bo bank np. Santander Consumer nie ma obsługi kasowej tzn nie ma kasy, w której mógłbym wpłacić gotówkę w tej walucie, a nie chcę przelewać franków z innego banku, bo mnie „złupią jak za przelew zagraniczny”; zmiana prawa bankowego miała przecież skutkować dla kredytobiorców bezkosztową obsługą spłacanego kredytu.

    Mam też pytanie : czy jest sposób (myślę tylko o askecie prawnym), żeby zaszkodzić personalnie osobom prezesów-banksterów, którzy wiedząc że umowy kredytowe zawierają klauzule niedozwolone nie podejmują rozmowy z klientami, a zatem dążą do sporu sądowego, a zatem narażają bank (jego akcjonariuszy) na straty (bo wartość akcji maleje) – w sumie działają na niekorzyść spółki akcyjnej.

    Reply
  9. Wojtek

    Panie Mecenasie, jak wygląda ta sprawa jest już jakaś odp. z UOKiK lub ma Pan informacje, że zostały podjęte jakieś działania przez UOKIK w tej sprawie.

    Mam umowę w Millennium i oczywiście CKK zaniżone, dlatego też chciałem się zapytać, czy od razu kierować sprawę do Sądu, czy też wysłać jakieś pismo/reklamacje do Banku lub Rzecznika Finansowego?

    Reply
    1. Jacek Czabański Post author

      Tak, UOKiK nie zajmie się sprawą, bo minęło za dużo czasu.

      Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *