Czy można waloryzować kwotę kapitału?

By | 21 lipca 2016

Czy można waloryzować kwotę kapitału?

Interesujący wyrok zapadł 20 lipca 2016 r. w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Śródmieścia w Warszawie (I C 3694/15). Sąd oddalił co prawda powództwo przeciwko Raiffeisenowi o stwierdzenie nieważności umowy, lecz w uzasadnieniu stwierdził, że umowa kredytu indeksowanego zawiera szereg wad prawnych.

Podstawową wadą jest to, że zdaniem Sądu nie można dokonywać waloryzacji kwoty kredytu, lecz tylko części odsetkowej. Innymi słowy wahania kursu CHF mogą wpłynąć tylko na wysokość raty odsetkowej, lecz nie kapitałowej.

Sąd jest więc zdania, że zobowiązanie do spłaty udzielonego kredytu nie może rosnąć ani spadać w zależności od kursu waluty indeksacji, lecz musi być stałe, w wysokości kwoty rzeczywiście wypłaconej. Tylko wysokość raty odsetkowej może być różna (podobnie jak zmiana oprocentowania wpływa na wysokość raty odsetkowej, lecz nie na kwotę kapitału). Ekonomicznie oznaczałoby to rozłożenie ryzyka wahań kursowych pomiędzy kredytobiorcę a bank, co samo w sobie byłoby pożądane.

Ponieważ jednak pozew nie zawierał roszczenia o pobieranie rat w niewłaściwej wysokości, to sąd nie mógł uwzględnić roszczenia, gdyż roszczenie dotyczyło tylko stwierdzenia nieważności umowy – dlatego sąd oddalił powództwo.

Dziwi to rozstrzygnięcie sądu, gdyż stwierdzenie, że klauzula indeksacyjna była nieważna w części dotyczącej kapitału, powinno powodować moim zdaniem uznanie, że cała umowa kredytowa jest nieważna, gdyż bez tego zapisu strony nie zawarłyby umowy w takim kształcie.

Więcej będzie można powiedzieć po zapoznaniu się z pisemnym uzasadnieniem wyroku. Niemniej otwiera się pole do podnoszenia kolejnych argumentów korzystnych dla kredytobiorców, a to w postaci niemożności waloryzacji części kapitałowej kredytu. Pamiętamy, że podobne argumenty podnosił w swoim czerwcowym raporcie Rzecznik Finansowy, a wyrok sądu może być tego echem.

Wyrok jest nieprawomocny.

18 thoughts on “Czy można waloryzować kwotę kapitału?

  1. Wojtek W.

    Powoli, powoli a tenmur kruszeje. Już raczej nie da rady obronić tezy, że kredyty „walutowe” są zgodne z prawem i nic nie trzeba robić (poza oczywiśćie zawsze mile widzianym dotowaniem banków przez państwo 🙂

    Reply
  2. zychg

    Szanowny Panie Mecenasie,
    czy Pana zdaniem „Sąd jest więc zdania, że zobowiązanie do spłaty udzielonego kredytu nie może rosnąć ani spadać w zależności od kursu waluty indeksacji, lecz musi być stałe, w wysokości kwoty rzeczywiście wypłaconej” odnosić się może również do kredytu tzw. denominowanego (z wpisaną w umowe kwotą w CHF, choć oczywiście wypłacony w złotówkach) ?
    Pozdrawiam

    Reply
    1. Jacek Czabański Post author

      To jest dobre pytanie. Moim zdaniem kredyty denominowane są tylko pozornie walutowe, a w istocie są indeksowane. Jednak sądy muszą jeszcze wykonać ten krok w rozumowaniu i zacząć do kredytów denominowanych stosować te same zasady co do kredytów indeksowanych.

      Reply
      1. alina

        Panie Jacku,przepraszam, ale nie rozumiem.
        Przecież kredyty denominowane nie sa tak naprawde kredytami walutowymi, stwierdzał to nawet ZBP.Ja, nawet, pomimo wypełnienia dyspozycji wypłaty kwoty kredytu w CHF( podałam tam konkretne kwoty CHF). Skoro pomimo tak wypełnionej dyspozycji wypłaty środków kieniężnych nie otrzymałam franków, to o czym to świadczy?
        Czy nie o tym, że realnie nie mogłam otrzymzc waluty helweckie, a skoro tak, to był to kredyt walutowy we frankch???
        Srodki finansowe otrzmałam w PLN, w oparciu o podaną w umowie klauzulę przeliczeniowa w/g tabel kursowych. Spłata także w PLN,według tabel banku PKO BP.
        Zatem umowa nie tylko pozorowana, ale także ( chyba) bez określonego świadczenia, kwota została poznana dopiero po wypłacie.
        Klauzula przeliczeniowa abuzywna , to po jej wygumowaniu chyba trudne będzie kontynuowanie
        umowy.
        Znikaja klauzule przeliczeniowe, pozostają zapisane w umowie CHF, które nie zostały kredytobiorcy wypłacone -więc co dalej? żegnaj umowo z PKO BP?

        Reply
    2. Tomek

      No właśnie jest to bardzo dobre pytanie. Ja miałem inne – zgodnie z jakim prawem bank ( nawet jeśli na chwile przyjmiemy, że pożyczył franki) zarabia we frankach a a nie w złotówkach ? Całkowity koszt każdego kredytu walutowego powinien być przecież ZŁOTÓWKOWY, bo bank działa na terenie RP i nie powinien zarabiać w walutach obcych – więc cały koszt kredytu od razu powinien być liczony w PLN a nie indeksowany, nawet jeśli indeksowany jest kredyt. Proszę mnie poprawić jeśli się mylę.

      Reply
  3. Jakub

    Pamiętajmy również, że rata odsetkowa składa się z LIBOR’u i marży banku. Marża, a więc wynagrodzenie banku rośnie wraz ze wzrostem kursu walutowego.

    Reply
    1. Marta

      Tak, ale właściwie ze wzrostem cyferki z tabelki bankowej, która z kursem rynkowym ma niewiele wspólnego

      Reply
  4. damianNartowski

    Panie Doktorze,

    czy na pewno żądanie pozwu dotyczyło unieważnienia umowy?

    W artykule w Gazecie Prawnej wskazano, że żądano zasądzenia nadpłaconych rat. Czy to pomyłka?

    Reply
    1. Jacek Czabański Post author

      Żądanie dotyczyło zapłaty określonej kwoty tytułem nieważności umowy. Jednak i tak trzeba poczekać na pisemne uzasadnienie wyroku.

      Reply
  5. JANUSZ

    JESLI STWIERDZA SIĘ /sady i rzecznik finansowy/ ze stosowano niedozwolone klauzule /indeksacja/ to czemu z urzędu nie wszczyna się postępowania przeciw bankom tylko wymyśla ustawe np. prezydencką która min. dzieli ludzi kredytobiorców na dwie grupy osoby fizyczne i działalnośc gospodarcza prowadzona przez jednoosobowych właścicieli a w umowach polbanku pisze UDZIELA SIĘ KREDYTU KOWALSKIEMU ANTONIEMU PROWADZACEMU DZ. GOSPODARCZA CZYLI UDZIELA SIĘ KREDYTU KOWALSKIEMU ANTONIEMU A NIE DANEJ FIRMIE PROWADZONEJ PRZEZ KOWALSKIEGO ANTONIEGO NA TO JAJOGŁOWI NIE ZWRACACIE UWAGII -SPECJALNIE CZY Z NIEWIEDZY PAN ODPOWIE !!

    Reply
  6. JT

    Prowadzę spór z mBankiem („stary porfel;kredyt waloryzowany z 2006 r.), zainicjowany w Elektronicznym Postępowaniu Upominawczym, o zwrot nadpłaconych części rat, w którym uzyskałem nakaz zapłaty. Bank jednak złożył sprzeciw i sprawa trafiła do sądu rejonowego.
    Czy pod względem prawnym racjonalne będzie przeformułowanie pozwu z „roszczenia o zwrot nadpłat” na „roszczenie o zwrot nadpłat lub (alternatywnie) stwierdzenie nieważności umowy na podst. art.58 kc” ?
    Nieważność miałaby się opierać na zastosowaniu podwójnej waloryzacji (parametrami rynku i kursem waluty waloryzacji).
    Pytam, bowiem z praktyki (jak słyszałem od osoby pracującej w miejscowym sądzie) wynika, że część dotyczącą stwierdzenia nieważności sąd wyłącza do odrębnego postępowania, żądając opłaty stosunkowej od sumy roszczenia (w tym przypadku od kwoty kredytu).
    Jaka byłaby podstawa prawna (pozytywna lub negatywna) takiego działania ?

    Reply
  7. peta nocona

    Panie Mecenasie,
    Takie stanowisko sądu wydaje się być bardzo rozsądne – dlaczego uznaje Pan że jest to wada? Kwota kredytu (kapitał) jest precyzyjnie wskazana w umowie i ta kwota pozostaje do zwrotu bez względu na kurs. Waloryzowana jest jedynie część odsetkowa, co zresztą sam bank w umowie w sposób niejasny ale jednak opisuje ponieważ wskazuje , że „… z kredytem waloryzowanym związane jest ryzyko kursowe , a jego konsekwencje wynikające z niekorzystnych wahań kursu złotego wobec walut obcych mogą mieć wpływ na wzrost kosztów obsługi Kredytu.” (zostawmy nieprecyzyjność tego zapisu bo nie miejsce na to).
    Czyli mamy następującą sytuację.
    Bank udziela kredytu 100 000 PLN (przy kursie 2zł/1 CHF) = 50tys CHF z harmonogramu wynika, że pierwsza raty są równe i wynoszą 1000 CHF (w tym 800 CHF spłata kapitału i 200 CHF odsetki).
    Na dzień spłaty pierwszej raty kurs wynosi 2,2 PLN/1 CHF. Wobec tego Kredytobiorca tytułem spłaty raty przelewa do banku 2 200 PLN z czego na spłatę kapitału zostaje przeznaczone 1 760 PLN a na spłatę odsetek 440 PLN.
    Po tej spłacie saldo kredytu do spłaty wynosi 98 240 PLN (co stanowi 44 654,54 CHF = 98 240 : 2,2).
    Jeżeli przy kolejnej spłacie kurs PLN/ CHF wzrośnie do 4 zł to kredytobiorca powinien bankowi przelać kwotę 4 000 PLN z czego 3 200 PLN zostaje przeznaczone na spłatę kapitału a 800 PLN na spłatę odsetek. Po tej spłacie saldo kredytu wyniesie 95 040 PLN (co stanowi 23 760 CHF = 95 040 : 4).
    Tak więc waloryzacja ma tu następującą rolę:
    a. Wpływa na szybszą spłatę kwoty kredytu (kapitału) – co jest korzystne dla banku bo szybciej odzyskuje środki i ponownie może je pożyczyć innemu kredytobiorcy,
    b. Powoduje , że bank uzyskuje wyższą kwotę odsetek (mimo niższej stawki referencyjnej jaką jest LIBOR vs WIBOR) co jest wyrazem wynagrodzenia za wyższe ryzyko banku.
    W krańcowym przypadku (zupełnie teoretycznym – miejmy nadzieję  ) może zdarzyć się sytuacja kiedy za 1 CHF należy płacić 1 180,8 PLN, wtedy kredytobiorca spłacając kolejną ratę będzie musiał zapłacić 118 800 PLN z czego 95 040 PLN tytułem spłaty kapitału i 23 760 PLN tytułem spłaty odsetek.
    Po takiej hipotetycznej spłacie saldo kredytu wyniesie 0 PLN – czyli kredyt zostanie całkowicie spłacony.
    Czy to ma sens – wg mnie tak.

    Reply
    1. Jacek Czabański Post author

      Waloryzacja (indeksacja) kredytów miała być odpowiednikiem kredytu walutowego, mając nad nimi dodatkową przewagę w postaci możliwości pobierania spreadów. Waloryzacja wyłącznie części odsetkowej kredytu nie ma ekonomicznego sensu. Dlatego gdyby od początku było wiadomo, że takie będzie rozumowanie sądów, to banki nie zawierałaby takich umów.

      A skoro tak, to jeżeli już uznać, że waloryzacja nie może dotyczyć kapitału, to cała umowa kredytowa powinna zostać uznana za nieważną.

      Reply
  8. peta nocona

    dziękuję za odpowiedź. Hmm myślę że jedną z największych wad tych umów (waloryzowane/indeksowane) jest to, że są zagmatwane i określenie jak je wykonywać jest wieloznaczne. Bo bank ma swoja interpretację, która wcale nie jest jedyna. To wydaje mi się także istotny punkt w potencjalnym pozwie. pozdrawiam

    Reply
    1. Tomek

      Przecież to jest oczywiste, że jakby były jasno formułowane, to by się to bankom nie opłacało bo nie miałyby jak kraść. Powiedzmy sobie szczerze- jeśli banksterka ma taka siłe ze może „przekonać” w ciągu 3 dni prezydenta RP do zmiany poglądu o 180 stopni – , to jesteśmy w głębokiej d…

      Reply
  9. Kasia

    Panie mecenasie nie moge doczekać sie Pana odpowiedzi która napisałem 23 lipca 2016 tu na forum pod ps. Janusz moze by Pan odpowiedział mój email : nowmar401@tlen.pl. dziś otrzymałem odpowiedz od Rzecznika Finansowego bardzo pocieszajaca /nie wiem z jakim skutkiem się zakończy/ ale przytoczono wszystko to co wydawało mi sie jasne ale wszyscy odpowiadali wymijająco tj. minister finanansów,KNF, Rzecznik praw Obywatelskich i pan Prezydent ect. czekamy teraz na odpowiedz banku ma ją 30 dni !!!!

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *