Co zmienia ustawa „frankowa”?

przez | 1 czerwca 2026

Sejm uchwalił ustawę „frankową”. Ustawa trafiła teraz do Senatu, który może jeszcze wprowadzić zmiany (https://orka.sejm.gov.pl/…/nazwa/1758_u/$file/1758_u.pdf).

Generalnie, ustawa niewiele zmienia, ale wbrew wcześniejszym obawom, również niczego nie psuje. Uwaga: ustawa dotyczy tylko kredytów powiązanych z kursem CHF, ale nie identycznych umów, ale powiązanych z kursem USD, EUR czy JPY.

Najważniejszą zmianą jest to, że zgodnie z art. 3 projektu, samo doręczenie pozwu wniesionego przez konsumenta przeciwko bankowi powoduje zawieszenie obowiązku spłacania dalszych rat kredytu, a więc nie trzeba już składać wniosku o zabezpieczenie powództwa, którego rozpoznawanie, a także rozpoznawanie zażaleń od postanowienia o udzieleniu takiego zabezpieczenia, stanowiło obciążenie dla sądów.

Z dobrych zmian należy wskazać również projektowaną zmianę w art. 8, która pozwala na wytoczenie powództwa wzajemnego do zamknięcia postępowania w I instancji, co pozwoli na objęcie powództwem dalszych roszczeń konsumentów, już po wydaniu wyroku w sprawie z ich powództwa, w sytuacji, gdy w trakcie postępowania bank złożył przeciwko nim swój własny pozew, a oni musieli złożyć odpowiedź na pozew. Obecnie powództwo wzajemne można wnieść najpóźniej w chwili składania odpowiedzi na pozew.

Ponadto strona może zostać przesłuchana na piśmie, a sąd może wydać wyrok na posiedzeniu niejawnym, nawet przy żądaniu stron przeprowadzenia rozprawy.

Wreszcie w ustawie jest zachęta dla banków do cofania skarg kasacyjnych juz przyjętych do rozpoznania, bo wówczas można odzyskać połowę zapłaconej opłaty sądowej.

Aczkolwiek powyższe rozwiązania można ocenić jako pozytywne, to należy jednocześnie stwierdzić, że nie odpowiadają one na największe potrzeby.

Jak pokazują statystyki sądowe, sądy I instancji coraz sprawniej radzą sobie ze sprawami „frankowymi”, a w ciągu 2 lat zaległości powinny zostać całkowicie zlikiwidowane. Dużo gorsza sytuacja jest w sądach apelacyjnych, gdzie aktualnie 70% spraw to sprawy „frankowe”, a czas rozpoznania apelacji uległ znacznemu wydłużeniu.

Za zapchanie sądów apelacyjnych odpowiadają banki, bo to głównie one składają apelacje i to pomimo tego, że ostatecznie przegrywają. Dlatego właściwym rozwiązaniem byłoby zniechęcanie banków od przedłużenia postępowania sądowego – jak to można było zrobić pisałem na przykład tutaj: https://pomocfrankowiczom.pl/czy-ustawa-frankowa-jest-w…/

Takich rozwiązań projekt jednak nie zawiera, a więc w gruncie rzeczy nie rozwiązuje podstawowego problemu. Dlatego też, chociaż ogólnie ustawę można ocenić pozytywnie, to jednak nie można się spodziewać znaczącej poprawy sytuacji w sądach apelacyjnych, a więc tam, gdzie jest to obecnie najbardziej potrzebne.

adw. dr Jacek Czabański

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *