Wyroki TSUE z 16 kwietnia 2026 r.: “Rzepacz” (C‑753/24), “Jangielak” (C‑752/24) oraz “Falucka” (C‑901/24) – przedawnienie roszczeń banków

przez | 25 kwietnia 2026

Kiedy umowa kredytu jest nieważna, strony muszą sobie nawzajem zwrócić to co świadczyły, to jest bank musi zwrócić kredytobiorcy kwoty zapłacone przez niego, a kredytobiorca musi zwrócić bankowi kwotę wypłaconego kredytu. Roszczenia te mają charakter majątkowy i w związku z tym ulegają przedawnieniu, zgodnie z art. 117 § 1 kodeksu cywilnego (k.c.). Roszczenie banku, jako przedsiębiorcy, przedawnia się po upływie 3 lat (liczonych na koniec roku kalendarzowego), a początek biegu terminu przedawnienia zaczyna biec z momentem, w którym konsument zakwestionował uczciwość umowy i wskazał na jej nieważność, czy to w drodze reklamacji, wezwania przedsądowegoowego czy też powództwa, zgodnie z uchwałą Sądu Najwyższego z 25 kwietnia 2024 r. (III CZP 25/22). Roszczenie konsumenta przedawnia się w dłuższym, 6-letnim okresie, a początek terminu przedawnienia należy łączyć ze świadomością konsumenta, że jego umowa jest wadliwa. 

Zgodnie z art. 117 §2(1) k.c., po upływie okresu przedawnienia nie można domagać się zaspokojenia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi. Jednak zgodnie z art. 117(1) k.c.:
„§  1. W wyjątkowych przypadkach sąd może, po rozważeniu interesów stron, nie uwzględnić upływu terminu przedawnienia roszczenia przysługującego przeciwko konsumentowi, jeżeli wymagają tego względy słuszności.
§  2. Korzystając z uprawnienia, o którym mowa w § 1, sąd powinien rozważyć w szczególności:
1) długość terminu przedawnienia;
2) długość okresu od upływu terminu przedawnienia do chwili dochodzenia roszczenia;
3) charakter okoliczności, które spowodowały niedochodzenie roszczenia przez uprawnionego, w tym wpływ zachowania zobowiązanego na opóźnienie uprawnionego w dochodzeniu roszczenia.”

Ponieważ banki zaczęły wytaczać powództwa przeciwko kredytobiorcom na większą skalę dopiero od 2022 r., to kwestia przedawnienia roszczenia banku ma znaczenie dla tysięcy konsumentów, którzy swoje sprawy wytoczyli w roku 2018 lub wcześniej. 

W związku z jedną z takich spraw, Sąd Okręgowy w Warszawie skierował pytanie prejudycjalne do TSUE, w którym zapytał, czy wyjątek przewidziany w art. 117(1) k.c. pozwalający na wyjątkowe uwzględnienie przedawnionego roszczenia banku przeciwko konsumentowi jest zgody z zasadami ochrony konsumenta.

W wyroku w sprawie “Rzepacz” (C‑753/24), TSUE wskazał, że: ”zasada słuszności zawarta w art. 117(1) kodeksu cywilnego, w zakresie, w jakim pozwala uniknąć bezpodstawnego wzbogacenia konsumenta, nie może jako taka zostać uznana za niezgodną z prawem Unii”. TSUE wskazał, że chociaż możliwość uwzględnienia przedawnionego roszczenia banku tworzy nieprzewidywalność sytuacji prawnej konsumenta, któremu trudno ocenić czy przedawnione roszczenie banku mimo wszystko zostanie uznane przez s zostanie uznane przez sąd, jednak „zasady pewności prawa nie można interpretować w ten sposób, że stoi ona na przeszkodzie przepisowi prawa krajowego, zgodnie z którym do sądu krajowego należy wyważenie interesów stron postępowania w celu podjęcia decyzji, w wyjątkowych okolicznościach i gdy wymagają tego względy słuszności, w przedmiocie nieuwzględnienia upływu terminu przedawnienia, pod warunkiem że wyważenie to zostanie dokonane na podstawie obiektywnych kryteriów przewidzianych w ustawie, które sąd krajowy jest zobowiązany wziąć pod uwagę, takich jak w niniejszej sprawie długość terminu przedawnienia, długość okresu, jaki minął od upływu terminu przedawnienia do chwili dochodzenia roszczenia, oraz charakter okoliczności, które spowodowały niedochodzenie roszczenia przez uprawnionego, w tym wpływ zachowania zobowiązanego na opóźnienie uprawnionego w dochodzeniu roszczenia.”

Dodatkowo TSUE wskazał, że „stosowanie przez właściwy sąd krajowy owej zasady słuszności w dziedzinie nieuczciwych warunków umownych powinno być wykonywane z poszanowaniem zasady skuteczności, tak aby korzystanie z praw przyznanych konsumentowi przez dyrektywę 93/13 nie stało się nadmiernie utrudnione lub praktycznie niemożliwe”, a w szczególności uwzględnienie roszczenia banku nie może obciążać konsumenta nadmiernymi kosztami sądowymi (patrz też wyrok TSUE z 27 listopada 2025 r., „Gryczara”, C‑746/24).

Innymi słowy TSUE wskazał, że polskie sądy mogą stosować wyjątek przewidziany w art. 117(1) k.c., ale musi to być działanie oparte o ściśle wskazane ustawowe przesłanki i mające charakter wyjątkowy, a przy tym nie może prowadzić do nałożenia na konsumenta nadmiernych kosztów.

W drugim wyroku z tego dnia, w sprawie „Jangielak” (C‑752/24), TSUE wskazał, że co do zasady „wytoczenie przez przedsiębiorcę powództwa o zwrot świadczeń spełnionych w ramach umowy kredytu, będącej przedmiotem odrębnego postępowania wszczętego przez konsumenta w celu stwierdzenia nieważności tej umowy ze względu na zawarte w niej nieuczciwe warunki, przerywa bieg terminu przedawnienia roszczenia tego przedsiębiorcy przed ostatecznym zakończeniem tego ostatniego postępowania.”

Innymi słowy, chociaż bank w sprawie z powództwa kredytobiorcy twierdzi, że umowa kredytu jest ważna, a jednocześnie wytacza powództwo o zwrot wypłaconej kwoty kredytu, twierdząc tym razem, że umowa kredytu jest nieważna, to jednak takie działanie przerywa bieg przedawnienia (przerwanie biegu przedawnienia oznacza, że biegnie ono na nowo, jednak w toku postępowania sądowego bieg przedawnienia jest zawieszony, a więc roszczenie nigdy nie ulegnie przedawnieniu, kiedy powództwo zostało już wytoczone).

Należy mieć przy tym na uwadze, że w wyroku z 22 stycznia 2026 r. w sprawie „Herchoski”  (C-902/24), TSUE wskazał, że dopóki bank twierdzi, że umowa kredytu jest ważna, to nie może domagać się odsetek za opóźnienie od roszczenia o zwrot kwoty kredytu, zgłoszonego na wypadek, gdyby umowa była jednak nieważna.

Wreszcie w trzecim wyroku, najbardziej kontrowersyjnym, “Falucka” (C‑901/24), TSUE wskazał, że złożenie przez konsumenta w toku postępowania sądowego oświadczenia o świadomości obowiązku zwrotu kwoty wypłaconej w wykonaniu nieważnej umowy kredytu może być potraktowane jako uznanie długu powodujące przerwanie biegu przedawnienia dla roszczenia banku. Tego typu oświadczenia pojawiły się wskutek wymyślenia obowiązku ich składania przez Sąd Najwyższy w uchwale z 7 maja 2021 (III CZP 6/21) i następnie były w okresie 2021-2023 masowo wymagane przez sądy, które opracowały nawet specjalne formularze, które miały być podpisywane przez kredytobiorców. W wyroku z 7 grudnia 2023 r. (sprawa C-140/22 przeciwko mBank), TSUE uznał, że sądy nie mają prawa wymagać od konsumentów składania takich oświadczeń, jednak jak się obecnie okazuje, fakt złożenia takiego oświadczenia przez konsumenta może obecnie pociągnąć za sobą negatywne konsekwencje w postaci braku przedawnienia roszczenia banku.

Podsumowując, TSUE wskazał, że przedawnione roszczenie banku może być wyjątkowo uwzględniane, zgodnie z polskimi przepisami wskazującymi na wyjątkowe okoliczności, jak również wskazał, że bank składając swój pozew, przerywa bieg przedawnienia, a ponadto taki sam skutek ma złożone przed sądem oświadczenie konsumenta, że jest świadomy istnienia obowiązku zwrotu wypłaconej kwoty kredytu.

Mimo, że kodeks cywilny wskazuje, że przedawnione roszczenie może być uwzględnione tylko wyjątkowo, to spodziewam się, że sądy co do zasady będą uwzględniać roszczenia banków, wskazując na zasady słuszności, a także wskazując na wcześniejszą niejednolitość orzecznictwa w sprawach frankowych w początkowych latach sporów. Należy mieć jednak na uwadze, że poszczególne sytuacje są bardzo różne, a niedotrzymanie przez bank terminu na dochodzenie roszczenia może wynikać z wielu okoliczności, zaś roszczenie banku może być spóźnione o kilka miesięcy, albo o kilka lat. Dlatego można zakładać, że orzecznictwo w tych sprawach nie będzie jednolite – obecnie brak jest danych, aby przewidywać możliwy wynik konkretnej sprawy i okoliczności jakie mogą zostać wzięte pod uwagę przez sąd. 

Dlatego każdy kredytobiorca, który podnosi zarzut przedawnienia i żąda oddalenia roszczenia banku musi brać pod uwagę możliwą przegraną. W takim jednak przypadku, zgodnie z wyrokiem TSUE koszty przegranej sprawy dla konsumenta nie powinny być nadmierne.

Adwokat dr Jacek Czabański

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *